Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
mistily
Inny przykład: zabiegana kobieta z trójką dzieci. Dom, praca, dom... Codziennie rano ma dokładnie 15 minut tylko dla siebie. Pije wtedy herbatę w fotelu, który jest ustawiony tyłem do okna. ''I o czym pani myśli przez te 15 minut?'' ''Patrzę na przybrudzone ściany i widzę, że trzeba zrobić remont'' - mówi. ''Co dalej?'' - pytam. ''Że pewnie zabraknie na remont pieniędzy, że muszę wziąć więcej prac zleconych, że mąż jak zwykle ma to w nosie, że wszystko na mojej głowie i że nie daję sobie rady w życiu''. Pięknie.

Tymczasem gdyby odwróciła ten fotel i usiadła twarzą do okna, zobaczyłaby okazały dąb, kawałek parku, ptaki. Wiem, bo widziałam to jej okno. Miałaby 15 minut przyjemności. Ale nie przyszło jej do głowy, żeby odwrócić fotel. Osoby, które to potrafią, są szczęśliwsze.

Odwrócić fotel. Brzmi to dość naiwnie.

Bo życie nie jest tak skomplikowane. Warto skupiać się na rzeczach małych, osiągalnych. Wielu ludzi oczekuje wielkich radości, fundamentalnych satysfakcji życiowych. ''Dopiero wtedy będę szczęśliwy''. A o takie wydarzenia trudno. Ten maksymalizm oczekiwań to też wynik treningu z dzieciństwa. Wolno się cieszyć z szóstki z matematyki, ale z głupiej czwórki - nie ma powodu. Radość ma być głęboko uzasadniona, inaczej jest nieuprawniona. W dorosłym życiu powielamy ten schemat, bo uważamy, że jak się będziemy cieszyć z drobiazgów, to niczego nie osiągniemy.
— Ewa Trzebińska
Reposted fromciasteczko7 ciasteczko7 viapigmalion pigmalion

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl