Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
mistily
jestem zadziwiony liczbą ludzi, która chodzi do komunii. Tak sobie zawsze myślę, że oni muszą mieć, cholera, niezłe samopoczucie. Ja - zakładając, że poszedłbym do spowiedzi i wypełnił jej warunki: żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy - to gdybym tak trzy razy poszedł i trzy razy wracał z tym samym, bo znowu się upiłem i znowu się gapiłem na gołe cycki w internecie, to nie czułbym się z tym dobrze. Bo tak za każdym razem klękać i klepać to samo? Już nie mówię o rzeczach, których nie uważam za grzech, a oni każą się z tego spowiadać. I jak mam się spowiadać, gdy ksiądz pogonił moją żonę z konfesjonału, bo kazał przysiąc, że już nigdy nie będzie stosować antykoncepcji? Co zostaje komuś wychowanemu w katolicyzmie? Przymknąć oko? Powiedzieć: wiem, że wy to uważacie za grzech, ale ja nie uważam i nie będę się z tego spowiadał? No to już sobie trochę bimbamy. Dlatego tak mnie zastanawia ta masa ludzi, którzy chodzą do komunii. Żyją bez grzechu?
— Maciej Stuhr w DF
Reposted frompabloo06 pabloo06 viapigmalion pigmalion

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl